• nike air max
  • oakley glasses
  • air max 90
  • nike air max
  • oakley glasses
  • air max 90
  • Air Max 2013
  • 2014 michael kors
  • air max women 2013
  • air max 2013
  • 2014 michael kors
  • air max 2014
  • Nie popełniaj tych błędów żywieniowych ! | Apetyt na życie

    Nie popełniaj tych błędów żywieniowych !

    by Alex

    w Dieta,Medycyna,Wellness

    Tradycyjna Medycyna Chińska bardzo prosto i klarownie poucza nas, w jaki sposób mamy się odżywiać. Jednym ze wskazań, jest konieczność postępowania stosownie do strefy klimatycznej, w której przebywamy.
    Strefy te – według TMC – dzielą się na: gorące (czyli tropikalne), ciepłe, umiarkowane, chłodne oraz zimne (czyli polarne).

    Podobnie potrawy, ze względu na oddziaływanie na nasz organizm, możemy podzielić na pięć kategorii termicznych:
    potrawy wyziębiające (w języku chińskim – Han), wychładzające (- Liang), natury obojętnej  (- Ping), ogrzewające (- Wen),  oraz potrawy natury gorącej (- Re).
    planeta ziemiaMieszkając w Polsce, żyjemy w klimacie
    umiarkowanym – chłodnym, dlatego jedzenie, które spożywamy powinno być natury obojętnej – Ping, oraz rozgrzewającej – Wen.
    Należy zdecydowanie unikać potraw wychładzających – natury Liang i wyziębiających – natury Han. Natomiast spożywanie w naszym klimacie dużych ilości potraw natury gorącej – Re, doprowadza do nadmiernego rozgrzania narządów wewnętrznych (wg. TMC pojawia się – tzw. ogień w narządach wewnętrznych).

    Współczesność niesie ze sobą wielkie błędy żywieniowe, szczególnie w krajach rozwiniętych
    . Spożywamy coraz bardziej przetworzone pokarmy (cukier, biała mąka itd.),  z których usunięto witaminy i oligoelementy – nieodzowne katalizatory do podtrzymania dobrego zdrowia. Pojawiły się różne, nie sprawdzone przez pokolenia produkty spożywcze.  Zjadamy „polepszacze” smaku i wyglądu, konserwanty, barwniki, emulgatory, fluor w pastach do zębów i wiele innych trucizn.
    Rozwój transportu spowodował, że dostępne są masowo owoce południowe. Reklamy zachęcają nas do spożywania butelkowanej wody mineralnej i źródlanej, oraz „wspaniałych” napoi na bazie tej wody i „cudownych” – ekologicznych jogurtów z dużymi kawałkami owoców, z dodatkiem mleka w proszku. Niestety powszechnie zaleca się również spożywanie mleka krowiego, surowych owoców i warzyw, mamiąc nas wielką zawartością niezbędnych witamin i innych „cennych” składników. Reklamodawcy, kierując się głównie chęcią zysku, opierają się często na wątpliwych badaniach naukowych.

    współczesny zestaw obiadowyW praktyce odżywiamy się głównie zimnym pożywieniem kanapkowym – wychładzającym i wyziębiającym. Napoje wzbogacamy np. kostkami lodu z wody mineralnej.  By taką masę pokarmową ogrzać fizycznie i energetycznie do temperatury – której wymaga proces trawienia, żołądek musi wydatkować wiele własnej energii Qi (Chi), stając się z upływem czasu coraz słabszym. Zabierając energię z układu śledziona – trzustka (TMC), powoduje jego wychłodzenie i proces trawienia staje się coraz bardziej upośledzony. Niewystarczająco strawione resztki, stanowią dla organizmu balast, który odkłada się – powodując „nadwagę”. Głównym składnikiem tej specyficznej „nadwagi”, jest galaretowata substancja TAN – w której dominującą wagowo, jest związana z tą galaretą woda – bardzo trudna do usunięcia. Substancja ta, słabo reaguje na środki odwadniające i natychmiast po odwodnieniu (np. środkami moczopędnymi), śluz TAN ponownie zatrzymuje wodę.
    Stan wychłodzenia narządów wewnętrznych, charakteryzujący się tworzeniem i gromadzeniem w organizmie ciężkiego, lepkiego śluzu – zwanego przez Chińczyków śluzem TAN, jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia. Ciało staje się nienaturalnie ciężkie, utrudnione jest krążenie krwi, płynów ustrojowych i energii Qi. Przyczyna tkwi w niewłaściwej pracy  (po wychłodzeniu, lub nawet wyziębieniu) układu śledzona – trzustka (wg. TMC). Gdy proces ten jest długotrwały, doprowadza do monstrualnej nadwagi, a w konsekwencji do śmierci. Widocznym przykładem gromadzenia się śluzu TAN w tkance podskórnej, jest zjawisko określane mianem cellulitu – śluz TAN najbardziej widoczny jest na wewnętrznej stronie ud i podudzi. Bywa powszechnie mylony z otłuszczeniem tego obszaru. Także wyraźnie wystający brzuch, twardy i sprawiający dolegliwości jest objawem gromadzenia się śluzu TAN w tkance zaotrzewnowej. Mięśnie, mózg i narządy wewnętrzne takiego nieszczęśnika, są w stanie stałego głodu. Wtedy odczuwa on brak energii i sił, oraz niemal ciągły głód, drżenie mięśni itp. Głód ten nigdy nie ulega zadowalającemu zaspokojeniu, nawet po sutych posiłkach. Przyswojone składniki pokarmowe, zamiast zamieniać się w niezbędną dla organizmu energię Qi, ulegają przekształceniu w nieproduktywny śluz TAN – będący gromadzącymi się w luźnej tkance łącznej, mukopolisacharydami – wiążącymi stale duże ilości wody i elektrolitów.

    UWAGA: Stan ten bywa mylony – z powodu podobieństwa zewnętrznego – z otłuszczeniem prostym !

    O ile otłuszczenie proste można dość łatwo usunąć, o tyle śluz TAN usuwano jedynie poprzez długotrwałą dietę rozgrzewającą. Taka kuracja trwała niekiedy całe lata. Proces rozgrzewania narządów wewnętrznych, przyspieszają na szczęście zabiegi energetyzujące np. akupunktura, ziołolecznictwo,   itp.

    Obecnie dysponujemy szybką i skuteczną metodą, powodującą oczyszczanie się organizmu m. in. ze śluzu TAN. Jest nią proces chelatacji – o którym piszemy kroplówka z chelatem ETDATUTAJ. O tak skutecznej metodzie, jeszcze kilkanaście lat temu, nie mogli nawet marzyć najlepsi lekarze, nie wspominając już o lekarzach starożytnych. Dzięki możliwościom związanym z chelatacjami EDTA, możemy śluz TAN usuwać znacznie szybciej. Nie znamy szczegółowego wytłumaczenia tego zjawiska, ale po powtarzalnych, pozytywnych efektach stwierdzono, że chelatacja EDTA oczyszcza narządy wewnętrzne – przez co ociepla je i rozgrzewa. Śluz TAN znika po pewnym czasie, a pacjent gubi wtedy „nadwagę” – np. 8, 10, 15, a nawet więcej kilogramów. Jest to istotny postęp w przywracaniu zdrowia dzięki rozwojowi współczesnej technologii medycznej.

    Produktami wybitnie zaśluzowującymi organizm człowieka są: słodycze, oraz mleko krowie i jego przetwory (zobacz film):


    Do współcześnie masowo konsumowanych produktów wychładzających (natury Liang), oraz wyziębiających (natury Han) – a więc powodujących wychłodzenie narządów wewnętrznych  – co w konsekwencji doprowadza do nasilenia się procesów degeneracyjnych (między innymi  do tworzenia się śluzu TAN), należą:

    • woda mineralna butelkowanasurowa woda, woda mineralna, woda niegazowana i wszystkie produkty na bazie tej wody – w tym piwo,  i kolorowe napoje butelkowane
    • sól jako przyprawa  - zdecydowanie wyziębia potrawy i produkty żywnościowe
    • niemal wszystkie surowe warzywa i owoce – mają charakter wychładzający

    Wyjątkami są:
    – z warzyw: czosnek (natury gorącej  – Re), cebula i por (ogrzewające  – Wen),
    – z owoców: dojrzałe, słodkie mandarynki, brzoskwinie i morele (ogrzewające  – Wen).

    Wystarczy użyć procesu kulinarnego -  tj. gotowania, by wychładzające i wyziębiające produkty zmienić w obojętne, lub w rozgrzewające.
    rozgrzewajacy ogieńChińczycy uważają, że podczas wrzenia ogień przenika do potrawy, zmieniając jej naturę na cieplejszą. Np. woda mineralna – natury Han, jest wyziębiająca, lecz gdy ją przegotujemy staje się obojętna – natury Ping i nie powoduje wyziębienia, nawet gdy potem spożywamy ją schłodzoną (pomimo schłodzenia, wciąż jest natury Ping). I odwrotnie, nawet gdy tą samą wodę podgrzejemy do 90 stopni i spożywamy ją gorącą, nadal jest natury wyziębiającej.
    warzywniakWarzywa i owoce – wychładzające, po przegotowaniu stają się w większości obojętne – natury Ping. To właśnie zawartość surowej wody w surowych warzywach i owocach decyduje o wychładzającym działaniu tych produktów. Jeżeli zawartą w tych warzywach i owocach wodę przegotujemy, działanie tych produktów staje się obojętne lub rozgrzewające.

    Można by powiedzieć: jest to kwintesencja, czyli piąta esencja procesu kulinarnego.

    Pamiętajmy także, że przyprawy rozgrzewające (pieprz, chili, imbir, kminek, majeranek, cynamon, goździki itp.) – podnoszą rozgrzewającą naturę potrawy, a więc stosujmy je w procesie kulinarnym !

    Może to zabrzmieć jak truizm, ale najlepszym pożywieniem dla człowieka w naszym klimacie, jest długo gotowana, porządna zupa, dobrze przyprawiona, a najlepiej przyrządzana zgodnie z prawem pięciu smaków, o którym to prawie od setek pokoleń naucza Tradycyjna Medycyna Chińska. Dla uspokojenia należy dodać, że kuchnia staropolska nie odbiega zasadniczo w swoich zaleceniach od prawa pięciu smaków. Wystarczy poczynić jedynie kosmetyczne zmiany, a wszystko będzie w należytym porządku i zgodne z prawem pięciu smaków.
    Natomiast gdy spożywamy produkty wyziębiające i wychładzające – to należy równoważyć te potrawy potrawami natury gorącej – Re. W przeciwnym razie musimy liczyć się z następstwami wychłodzenia (w konsekwencji z gromadzeniem się śluzu TAN), oraz bardzo prawdopodobnym obniżeniem odporności organizmu wobec innych, przewlekłych chorób degeneracyjnych – wynikających przyczynowo z wychłodzenia organizmu.
    barbecue w ogrodzieMocno rozgrzewającymi produktami, (natury gorącej – Re) są: alkohol (15 – 20 gram na dobę w przeliczeniu na spirytus), kawa naturalna, tłuszcze, mięso z rusztu itp. Do równoważenia stosujmy je jednak w umiarkowanej ilości, bowiem nadmierne spożywanie potraw natury Re, doprowadza w naszym klimacie, również do złych następstw tj. nadmiernego rozgrzania narządów wewnętrznych.
    Klasycznym przykładem jest dieta dr Kwaśniewskiego, określana również dietą Adkinsa, która jest owszem optymalna, ale w klimacie polarnym. Przejściowo może być użyteczna w Polsce, a nawet lecznicza – w przypadkach chorobliwego wyziębienia organizmu.

    Niedobory energii Qi w organizmie, mogą być powodowane zbyt małą absorpcją tej energii z przyjmowanych pokarmów. Każdy pokarm zawiera swoją dawkę energii Qi, a jej ilość jest tak duża, że przekracza kilkakrotnie nasze maksymalne potrzeby. Niestety energia ta,  jest marnowana podczas spożywania pokarmu. Gdybyśmy odżywiali się we właściwy sposób, to np. jedna miseczka niełuskanego ryżu dziennie (właściwie przyrządzonego, przeżutego i zjedzonego) zapewniłaby dobry stan energetyczny naszego organizmu. Jedna miseczka ryżu, w zupełności pokryłaby nasze dzienne zapotrzebowanie na energię Qi !

    Wiemy, że istnieją różne przepisy, umożliwiające właściwe przyrządzenie pokarmu.
    Natomiast jeżeli chodzi o spożywanie pokarmu – to przede wszystkim należy
    :

    gryzienie pokarmuJeść spokojnie. Pozycja podczas jedzenia nie ma większego znaczenia, ale Hindusi uczą nas, że przyswoimy tyle energii Qi, ile razy zdołamy ugryźć dany kęs. Uczą, że gdy człowiek ma dobre jedzenie, powinien każdy kęs ugryźć 50 razy przed połknięciem. Gdy natomiast jedzenie jest niższej jakości, to aby mu nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie, pozwoliło dostarczyć energii Qi, każdy kęs musi być ugryziony aż 200 razy. Wtedy pożywienie, które dla innej osoby jest nawet niestrawne, dla nas będzie strawne. Akt żucia, czyli właściwa ilość ugryzień, jest tym decydującym elementem w przyswajaniu energii Qi z pożywienia.
    model zębów człowiekaCiekawe światło na tę sprawę, rzucają poglądy prof. Sedlaka, który wskazuje na interesujące procesy piezoelektryczne – zachodzące na powierzchni zębów, podczas rozdrabniania pokarmu. Następuje wtedy wymiana elektronów między pokarmem a zębami, które dalej – przez struktury półprzewodnikowe organizmu – przedostają się do układu trawiennego. Tyle energii Qi (w formie aktywnych elektrycznie cząstek) wchłonie się w jelitach, ile przedostało się elektronów w jamie ustnej. Ząb, jak wiemy, ma strukturę krystaliczną i jego szkliwo zbudowane jest z kryształów biologicznych. Jeżeli proces absorbcji elektronów – zachodzący w jamie ustnej, trwa wystarczająco długo, pożywienie wchłonie się prawie w całości w jelitach.
    Natomiast sytuacja będzie odwrotna, gdy kęsy jedzenia łykamy, nie przetrzymując ich w ustach. Wtedy jest ono dla nas tylko balastem, obciążającym cały przewód pokarmowy, gdyż nie jest wystarczająco wchłaniane.

    Tak więc długie żucie w jamie ustnej, powoduje aktywizację jelit i żołądka do właściwego przyswajania. Właśnie ta energia, którą prof. Sedlak przedstawia jako strumień elektronów, aktywuje jelita do wchłaniania. Natomiast gdy przewód pokarmowy jest nieprzygotowany przez akt żucia do wchłaniania, wtedy powstaje problem nieprzyswajania energii z pokarmu.
    układ pokarmowy człowieka

    Przedstawiliśmy w tym artykule powszechne błędy żywieniowe współczesnego człowieka.

    Jeżeli pozbędziesz się Czytelniku tych błędów, będziesz mógł przejść do etapu drugiego, czyli właściwego STYLU ŻYCIA – o którym więcej dowiesz się >>> TUTAJ

     

    { 11 komentarze… przeczytaj je poniżejdodaj jeden komentarz }

    Kamil Styczeń 9, 2013 o 8:22 am

    Dlatego właśnie ja staram się przeżuć pokarm dokładnie zanim go połknę dalej. Zauważyłem że nie występują u mnie problemy żołądkowe.

    Odpowiedz

    Ziemowit Styczeń 16, 2013 o 6:40 pm

    Ostatnio zacząłem interesować się zdrowym odżywianiem. Od pół roku nie jem mięsa. Białko uzupełniam rybami i nasionami strączkowymi. Czuje się o niebo lepiej. Nie mam problemów z trawieniem.

    Będę tutaj częściej zaglądał:)

    Pozdrawiam:)

    Odpowiedz

    Ziemowit Styczeń 18, 2013 o 10:43 am

    Druga sprawa dotyczy samego mięsa. Nie jest ono trawione całkowicie w naszym organiźmie. Większość odkłada się w postaci złogów kałowych w naszych jelitach. To jest przyczyną wielu chorób. Opisuje to świetnie w swoich książkach Michał Tombak. Polecam jego lektury.

    Odpowiedz

    Malwina ze skoliozą Styczeń 30, 2013 o 9:51 am

    Ja z kolei zaczęłam interesować się zdrowym odżywianiem po wykryciu bakterii Helicobactera pylori, co powoduje refluks żołądka, chorowałam rok temu i pozytywne skutki leczenia odczułam dopiero pod koniec tego roku. Sprawa, która mnie martwi to opinie, że jest to nieuleczalne i do końca życia trzeba być na specjalnej diecie, która całkowicie eliminuje pokarmy smażone, słodycze czy nawet surowe owoce i warzywa ;/ nie wspominając o alkoholu czy sokach z których trzeba wyeliminować nawet sok pomarańczowy. Nie zawsze udaje mi się stosować do przepisanej diety szczególnie podczas odwiedzin u rodziny i znajomych, jednak każde niezastosowanie i sięgnięcie po niedozwolony produkt następnego dnia mści się strasznie!! ;/ Co więcej w dzieciństwie zła postawa ciała przyczyniła się do skoliozy, mam mocne wykrzywienie kręgosłupa w lewą stronę, uczęszczam na liczne rehabilitacje jednak nie zawsze pomaga mi to w cierpieniu……

    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Michał Czechowicz Styczeń 30, 2013 o 1:23 pm

    Prawidłowe i dokładne przeżucie pokarmu wpływa także na spowolnienie czasu spożywania posiłku. Organizm potrzebuje podobno 15 minut by dać znać, że jest najedzony, dlatego należy jeść wolno i nie spieszyć się w celu uniknięcia efektu ‚przejedzenia’. Z praktyki niestety wiem, że nie zawsze się udaje ;) Pozdrawiam!

    Odpowiedz

    Everythink Luty 1, 2013 o 8:29 am

    Ciekawy artykuł, zawsze po posiłku warto napić się ciepłej herbatki :)

    Odpowiedz

    Dr Stoma Luty 24, 2013 o 9:11 am

    Jako dentysta potwierdzam, że dłuższe żucie pokarmu jest dobre dla organizmu. Poza tym im dłużej przeżuwamy, tym więcej śliny produkujemy, która jest naturalną barierą ochronną przed próchnicą. Należy też zaznaczyć, że osoby, które dłużej jedzą posiłek (bez pośpiechu) to przeważnie osoby dbające ogólnie o stan swojego zdrowia.

    Odpowiedz

    turysta Luty 28, 2013 o 2:42 pm

    Mój szef jest dietetykiem co miesiąc ustala nową dietę na zdrowe życie każda ponoć jest dobra i z każdej rezygnuje myślę że zdrowe życie to 2000 kalorii i aktywność to działa przepis mojej babci żyła 97 lat.

    Odpowiedz

    Bartek Maj 6, 2013 o 2:55 pm

    Wydaje mi się, że spożywamy takie produkty „wychładzające”, głównie ze względu na brak czasu. Interesujący artykuł, warto go odnieść do swojego życia i zastanowić się nad naszym sposobem żywienia :)

    Odpowiedz

    Danka Jagoda Czerwiec 30, 2013 o 8:43 pm

    Na szczęście coraz więcej ludzi otrząsa się z „konsumpcyjnej hipnozy” i zaczyna odżywiać się oraz żyć coraz bardziej świadomie. Trzeba siły i zaangażowania aby w dzisiejszym świcie pośpiechu i dróg na skróty znaleźć czas na gotowanie „zupy mocy”, powolne jedzenie kleiku ryżowego (który tez trzeba długo gotować) i zastanowienie się, czego mój organizm potrzebuje tak naprawdę.
    Oby ten artykuł dotarł do jak największej ilości „konsumentów”
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz

    Cezary Grudzień 10, 2014 o 4:42 pm

    Trzeba powiedzieć to wprost, że ze względu na oszczędności w procesach produkcyjnych żywność, którą kupujemy jest niskiej jakości. Niewłaściwe odżywianie prowadzi potem do różnych problemów zdrowotnych. Bardzo fajny artykuł.

    Odpowiedz

    Zostaw Komentarz

    CommentLuv badge

    Poprzedni Wpis:

    Następny Wpis:

  • Catalog
  • Contents
  • product
  • Product Catalog
  • Products
  • Product Directory